

Temperatura na zewnątrz osiągnęła apogeum, dopadła nas epoka lodowcowa, zginęły dinozaury, a jak dalej pójdzie, tak z tym globalnym ociepleniem /brawo noblisto Gore!!!!/ to ludzi też trafi szlag. Ciechowski śpiewał ćwierć wieku temu: i bryła lodu skuje pokój nasz, będziemy w lodzie kochać się i jeść... prorok.
Potem, kilka lat temu na ekranach kin gościło Pojutrze, film kastroficzny, bardzo bliski dzisiejszej rzeczywistości. U mnie w domu wszystko jest związane z prądem i gdyby go zabrakło, nie ma ciepła, światła i wody, a przy takiej temperaturze rozsadziłoby niebawe miedziane rurki od CO i nas by nie było. właściwie dla przetrwania, powinno się zapewnić jakieś dodatkowe, awaryjne źródło ciepła - kominek, coś na gaz w butlach, kozę.
Samochód o dziwo odpalił, dzielnie za drugim przekręceniem kluczyka, chociaż zapaliła się kontrolka ładownia. Diesle ciężkie są w tej materii, a przeglądów akumulatorów, to chyba nikt nie robi, przynajmniej, ja nie znam takiej osoby. Kiedyś jeszcze, jak cele akumulatora były na wierzchu, to dolewało się przed zimą wodę destylowaną.
Prognozy sugerują jeszcze dwie równie mroźne noce na Mazowszu obecnym biegunie zimna i na Podlasiu byłym biegunie, ale prognozy mówiły, że najzimniejsza noc to ma być ta z niedzieli na poniedziałek. Tak więc wszystko przed nami.
Dziś dziecko moje ma areszt domowy i zabroniłem jej wizyty w szkole. W domu po wizycie serwisu Wolfa - takie cudo do grzania, jest o dwa stopnie cieplej.
Wczoraj jednemu z moich pracowników zapalił się dom, na szczęście córka zauważyła dym, obudziła resztę domowników i wezwali straż pożarną. Strażacy, jak to strażacy zrobili dziurę 4 metry kwadratowe w ścianie, ale ugasili. Pracownik należy do ginącego gatunku, który nie chce nic, na co nie zapracował swoim zdaniem. Facet niezwykle skromny, pracowity, ale strach przed pomocą wręcz chorobliwy.
Kazałem sekeretarce zadzwonić do niego, jaką pomoc od nas potrzebuje - oczywiście niczego nie chciał, wysłałem do niego brygadzistę sekcji w której pracuje. Po godzinie sam poszkodowany pojawił się u mnie, żebym pomógł mu w Urzędzie Miasta, bo do komunalnych budynków musi przyjść po takiej katastrofie komisja mieszkaniowa, prosił też o załatwienie piecyka na drewno, bo prądem nie chce grzać, ze względu na koszty.
Komisja po rajdzie przez UM i wizycie u Burmistrza zjawiła się u niego za godzinę, zaproponowała mu zmianę miszkania, czego oczywiście odmówił... W takich małych miasteczkach z pomocą wzajemną i opiekuńczością państwa jest zdecydowanie lepiej, ludzie są w mniejszym stopniu anonimowi, to ma swoje plusy dodatnie i ujemne, ale jednak.
Ja siłą zawiozłem go do firmy i przez całą drogę tłumaczyłem, że zakładowy fundusz socjalny własnie jest od takich sytuacji, żeby pomagać poszkodowanym... grochem o ścianę.
W końcu zadzwoniłem do sekretarki, żeby przygotowała wniosek, a kasjerka kasę i na siłę mu wcisneliśmy, zły był jak diabli i chyba bardziej go to zdenerwowało, niż sam pożar. No ale, kasa na pewno mu się przyda. Co by nie mówić dyrektor odpowiedzialny jest za swoich pracownikówi powinien im pomagać.
Wczoraj wpadło mi zdjęcie Venus Williams z Australian Open, gdzie na korcie świeci gołym tyłkiem, wkleję tę fotkę popołudniu specjalnie dla naszego blogowego eksperta sportowego...sport bywa fajny, czasami.
Z tej samej materii: Na Pucharze Króla/Puchar Króla Bhumibola Adulyadeja - dla poddanych Jego Wspaniałość, Wielki Pan, Siła Ziemi, Nieporównywalna Moc, Potomek Boga Wisznu, Wspaniała Ochrona etc - cytat z felietonu Rafała Steca/, gdzie gościł trener Franz Smuda ze swoją "reprezentacją"/w bramce Pawełek - bramkarz, którego Wisła Kraków próbuje zastąpić od kilku lat i sprowadza na testy pod Wawel po dwóch bramkarzy miesięcznie. Obawiam się, że na świecie, nie ma już żadnego bezrobotnego bramkarza, który nie zwiedzałby Sukiennic w ostatnim czasie/, działaczami i swoim ostatnim pracodawcą, Polska w turnieju 4 rezerwowych drużyn zajęła drugie miejsce. Zwyczaj jest taki, że medale otrzymują zespoły z pierwszego i drugiego miejsca - nikt! z piłkarzy i dziłaczy niepofatygował się po odbiór medali. Podobenież wybuchł skandal, a organizatorzy chcieli nawet przekazać medale polskim dziennikarzom. Ciekawe czy w tym czasie w/w byli na relaksującym tajskim masażu?
środa, 10 lutego 2010
Licznik odwiedzin: 286097
| « luty » | ||||||
| pn | wt | śr | cz | pt | sb | nd |
|---|---|---|---|---|---|---|
| 01 | 02 | 03 | 04 | 05 | 06 | 07 |
| 08 | 09 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 |
| 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 |
| 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 |

raz, dwa, trzy próba klawiatury.
i tylko bla, bla, bla bo tym sensu brak
Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:
Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie: